Innowacyjna metoda leczenia stosowana przez dr. med. Petera Olšáka w Państwowym Uzdrowisku w Jańskich Łaźniach przynosi pozytywne efekty w leczeniu dolegliwości bólowych, porażenia nerwów, alergii i wielu innych schorzeń. Przełomowa metoda elektroakupunktury przynosi rezultaty, które interesują ekspertów na całym świecie. I nie tylko – dorośli i dzieci po poważnych urazach lub chorobach pokładają nadzieję w Janskich Łaźniach. „Rozwijam metodę elektroakupunktury od 2016 roku. Największym osiągnięciem było leczenie pacjentów z całkowitym przerwaniem rdzenia kręgowego” mówi lekarz rehabilitacji.
Jak i komu pomaga elektroakupunktura?
Przypadki szesnastoletniego chłopca z przerwanym rdzeniem kręgowym i trzydziestodwuletniej kobiety sparaliżowanej od klatki piersiowej w dół trafiły do mediów pod koniec 2023 roku. Zarówno chłopiec, jak i młoda kobieta robią nieoczekiwane postępy dzięki elektroakupunkturze prowadzonej przez dr. Olšáka. U dwunastoletniej dziewczynki również zaobserwowano znaczną poprawę stanu zdrowia, podobnie jak u setek innych pacjentów.
„Klasyczna akupunktura może również oddziaływać na wiele chorób – wystarczy zajrzeć na stronę internetową WHO, gdzie, na podstawie badań klinicznych, opisano ponad sto diagnoz, w przypadku których akupunktura jest odpowiednia” – podkreśla lekarz, dodając, że opracowana przez niego metoda może oddziaływać na punkty akupunkturowe nie tylko poprzez wbicie igły, ale także poprzez zastosowanie prądu elektrycznego.
Kliniczne efekty elektroakupunktury opisano w setkach badań w czasopismach naukowych. Jednak ich ocena nie zawsze jest prosta, jak twierdzi lekarz. Metodologia zabiegu zawsze musi być starannie rozważona. W przeciwieństwie do oceny leków, ocena efektów elektroakupunktury wymaga dobrej wiedzy fachowej, aby uniknąć błędnej interpretacji wyników.
Na czym polega metoda AC-TIVE ENF?
Stymulacja za pomocą iniekcji i prądu elektrycznego nie jest niczym nowym, twierdzi dr Olšák. Jednak sposób działania metody AC-TIVE ENF jest przełomowy: „Jest ona wyjątkowa, ponieważ stymuluje kilkoma różnymi prądami. Prądy te i lokalizacja punktów zmieniają się pięć do sześciu razy w trakcie terapii. Jednocześnie pacjent aktywnie uczestniczy w zabiegu, może wpływać na jego przebieg swoją wolą, a nawet wykonywać pewne ruchy podczas aplikacji”.
Rozwija tę metodę od 2016 roku. Stale udoskonala procedury, aby pomóc pacjentowi skutecznie i w jak najkrótszym czasie. „Wcześniej leczyłem głównie dorosłych pacjentów sparaliżowanych, ale około 2019 roku zacząłem stosować elektroakupunkturę również u dzieci” – mówi lekarz rehabilitacji.
Z biegiem czasu napotkał pewne ograniczenia techniczne w rozwoju tej metody. We współpracy z Parkiem Naukowo-Technologicznym Uniwersytetu Palackiego w Ołomuńcu, Czeską Agencją Technologiczną i innymi współpracownikami, pracował nad projektem, w ramach którego udało mu się opracować i przetestować innowacyjną igłę do akupunktury. Dzięki swoim właściwościom może ona uczynić leczenie jeszcze skuteczniejszym.
Indywidualne podejście odgrywa ważną rolę
Dla skutecznego wykorzystania elektroakupunktury ważna jest również diagnostyka. Zdaniem dr. Olšáka, w medycynie niekiedy gubi się indywidualne podejście. „Wysiłek stworzenia tej samej procedury leczenia dla wszystkich diagnoz nie zawsze przynosi owoce. Każdy człowiek jest oryginalny na swój sposób. W leczeniu, zgodnie z definicją medycyny opartej na dowodach, konieczne jest poszanowanie nie tylko samych badań naukowych, ale także opinii i doświadczenia lekarza, a wreszcie, co nie mniej ważne, uszanowanie preferencji i możliwości pacjenta. Tak właśnie zdefiniowano tę ocenę w 1996 roku i niestety, integralność tej procedury bywa dla nas czasem pomijana” – jest przekonany.
Przed zastosowaniem elektroakupunktury metodą AC-TIVE ENF lekarz ustala, czy u pacjenta występuje choroba, która mogłaby stanowić przeszkodę w leczeniu. Dotyczy to przede wszystkim tego, czy pacjent ma wszczepiony rozrusznik serca, pompę insulinową, inne wszczepione urządzenia elektryczne, a także czy nie jest w ciąży wysokiego ryzyka.
Minimum skutków ubocznych, maksymalny efekt
Prawidłowo przeprowadzony zabieg wiąże się z minimalnym ryzykiem. Pacjentowi praktycznie nie grozi niebezpieczeństwo – poza siniakiem, który pojawia się po wkłuciu igły. Kolejną zaletą, na przykład w leczeniu porażeń nerwów, jest szybkość i skuteczność. Na koniec należy wspomnieć o bardzo niskich kosztach finansowych (w porównaniu z niektórymi innymi zabiegami).
„Zabieg trwa zazwyczaj około 30 minut. Liczba sesji jest różna dla każdego pacjenta, w zależności od diagnozy. W przypadku niektórych dolegliwości bólowych wystarczą 2-3 sesje. W przypadku ciężkiego paraliżu może ich być nawet 50” – mówi dr Olšák.
Efekty tej metody zależą od wielu czynników. Jednym z najważniejszych jest czas, jaki upłynął od urazu, oraz konkretna diagnoza. „Zazwyczaj jednak już po pierwszym zastosowaniu wiemy, czy jest ona skuteczna dla pacjenta” – mówi lekarz.
Komfort ponad wszystko
Jak wygląda typowy zabieg elektroakupunktury? „Staram się wyjaśnić pacjentowi, czego może się spodziewać i jakie będą jego odczucia. Musimy wspólnie precyzyjnie dobrać próg natężenia prądu, aby zabieg był jak najbardziej komfortowy. Zasada jest taka, że nie może być on dla pacjenta nieprzyjemny ani bolesny. Następnie staram się poinstruować każdego pacjenta, jaki ruch może spróbować wykonać, a w razie potrzeby udzielam mu wskazówek, jak to zrobić” – opisuje lekarz, dodając, że ruchy, które zdrowi ludzie zazwyczaj wykonują niemal podświadomie, muszą zostać „odkryte na nowo” przez pacjentów sparaliżowanych. A to nie jest łatwe zadanie, zwłaszcza dla osób z zaburzoną percepcją sparaliżowanej części ciała.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, już po pierwszym zabiegu można zauważyć poprawę. Nie zawsze jednak tak jest. Czasami potrzeba więcej zabiegów, aby lekarz mógł właściwie ocenić ich skuteczność. Oczywiście zdarzają się również przypadki, w których leczenie nie przynosi żadnych efektów. Jeśli nie ma poprawy nawet po trzech zabiegach, zazwyczaj nie jest ono kontynuowane.
Idealnie jest łączyć elektroakupunkturę z innymi metodami. Praca w szerszym zespole przynosi korzyści osobiste i zawodowe, a łączenie metod terapeutycznych przynosi lepsze rezultaty.
Miograf monitoruje postępy pacjentów
„Mamy kilka możliwości monitorowania efektów leczenia. Podstawą jest badanie kliniczne, korzystamy głównie z dokumentacji wideo. Obecnie rozpoczynamy testy miografu, który udostępnili nam naukowcy z Politechniki Czeskiej. Będziemy również szukać innych narzędzi i sposobów na dalszą poprawę monitorowania wyników” – zdradza dr Olšák.
Pomimo pierwotnych oczekiwań lekarza rehabilitacji, wiek pacjentki nie ma dużego wpływu na powodzenie leczenia: „Do tej pory pokazywałem na wykładach nagranie z 2017 roku, przedstawiające pacjentkę w wieku 78 lat. Miała częściowe uszkodzenie rdzenia kręgowego i sparaliżowane kończyny dolne. Początkowo wyniki nie wyglądały dobrze, ale po sześciu miesiącach była w stanie chodzić bez pomocy. Niemniej jednak zazwyczaj młodsze osoby lepiej reagują na leczenie”.
Jeszcze jeden „ciekawy fakt” – wspomina dr Olšák. Nadmierne spożycie alkoholu okazało się stosunkowo dużym czynnikiem ryzyka gorszej skuteczności leczenia. „Opisano jego destrukcyjny wpływ na układ nerwowy, ale myślałem, że nie będzie on aż tak wyraźny. Dotyczy to jednak tylko pacjentów, których spożycie alkoholu jest znacznie wyższe niż w populacji ogólnej. Nie zmierzyliśmy tego jeszcze dokładnie, ale trochę mnie to zaskoczyło podczas monitorowania pacjentów” – mówi.
Nowe igły, nowe procedury i edukacja
Dr Olšák zdecydowanie nie spoczywa na laurach. Jak sam mówi, jeśli wszystko pójdzie dobrze, chce z czasem wykorzystać w praktyce klinicznej nowe igły, które nie posiadają jeszcze niezbędnych certyfikatów. Na razie można je stosować jedynie eksperymentalnie.„Wciąż badam, jakie kombinacje punktów i prądów wybrać, aby stale zwiększać skuteczność. Z przyjemnością pomogę pacjentom osiągnąć jak najwyższy poziom samodzielności” – mówi.
Podobnie jak w latach ubiegłych, w tym roku wygłosił wykłady na kilku konferencjach krajowych i międzynarodowych. Na przykład, podczas kwietniowego kongresu neurorehabilitacyjnego przedstawił wyniki leczenia pacjentów z całkowitym przerwaniem rdzenia kręgowego, a jego jesienne terminy są już prawie zajęte – we wrześniu pojedzie ze swoimi odkryciami na Światowy Kongres Akupunktury Medycznej do Korei Południowej.
Publiczność z pewnością nie przegapi XVIII Sympozjum Janskolázeň, poświęconego chorobom neurodegeneracyjnym i schorzeniom pokrewnym. Odbędzie się ono w dniach 8-10 stycznia 2025 roku, a dr Olšák przedstawi dalsze postępy w leczeniu elektroakupunkturą metodą AC-TIV ENF.











































