Maszerujemy w intencji poprawy zdrowia trojaczków ze Szpitala Dziecięcego Vesna
Zapraszamy do Janský Marsz W DOBREJ SPRAWIE do Czarnogóry w sobotę 18 maja 2019 r. zorganizowane przez Fundację Duhy Trutnova.
Zaczynamy o godz. 10.00 spod siedziby uzdrowiska na Náměstí Svobody w Jańskich Łaźniach (wstęp płatny do godz. 12.00) i kontynuujemy przez Modrokamenná bouda, Pardubické bouda do Černé hory i z powrotem kolejką linową. Na koniec marca w Kolumnadzie Jańskie Łaźnie do godziny 17:00 powitamy Was ciepłą domową zupą i herbatą (bezpłatnie).
Każdy uczestnik będzie biegł we własnym tempie, indywidualnie lub w grupie, całkowicie zgodnie z własnymi preferencjami. To nie jest wyścig. 🙂
„W tym roku, dzięki opłacie startowej w wysokości 200 koron od osoby, pomożemy rodzinie dwuletnich trojaczków Viktorki, Amálki i Žofinki, które urodziły się przedwcześnie w lutym ubiegłego roku z wielorakimi niepełnosprawnościami i są pacjentami Szpitala Dziecięcego Vesna. Cała trójka, przy wsparciu rodziców Hany i Víta, dzielnie walczy ze swoimi ograniczeniami”.” – mówi Michaela Slunčíková z działu prawnego Jańskich Łaźni.
„Ale nie musisz jechać aż do Jańskich Łaźni, żeby pomóc. Wystarczy, że teraz przekażesz dobrowolną wpłatę na rzecz transparentnej Konto fundacji DUHA Trutnov: 27239601/0100, symbol zmienny 8888. „W imieniu dziewcząt dziękujemy za wszelką pomoc finansową.”
Nigdy nie przestaną walczyć.
Viktorka, Amálka i Žofinka pierwsze tygodnie i miesiące po porodzie spędziły w różnych ośrodkach neonatologicznych na Morawach z powodu komplikacji zdrowotnych. Wierzyłam, że obecność matki i mleko z piersi dadzą im wolę życia i niepoddawania się, więc z mężem byliśmy z nimi każdego dnia, na zmianę w Zlinie, Brnie i Ostrawie. Ani na chwilę nie przestaliśmy wierzyć, że dziewczynki wrócą do domu i zbudowaliśmy dla nich dom. Minęło prawie dziewięć niekończących się miesięcy, zanim wszyscy razem wróciliśmy do domu. mówi mama Hana.
Dziś mają dwa lata i dwa miesiące, każda z nich ma niepełnosprawność i przeszła wiele trudnych operacji. „Viktorka jeszcze nie słyszy, ale wierzymy, że usłyszy. Centrum słuchu Amálki stopniowo się rozwija. Žofinka czuje się najlepiej. Przeszła „tylko” kilka operacji głowy. Cieszymy się, że potrafi już mówić. Każda z dziewczynek waży około siedmiu kilogramów, stosujemy specjalną, wysokoenergetyczną dietę z innymi suplementami diety i lekami. Ćwiczymy cztery razy dziennie, skontaktowaliśmy się z doświadczonymi fizjoterapeutami, których regularnie odwiedzamy. Szukaliśmy specjalistów z różnych dziedzin, do których regularnie chodzimy na konsultacje, odwiedzamy wielu lekarzy. Rozwój psychomotoryczny dziewczynek jest opóźniony i czeka nas dużo pracy. Wierzymy, że kiedyś wszystko nadrobią”. wyjaśnia ojciec Vít.
Sytuacja, w jakiej znalazła się rodzina, jest wyczerpująca i przede wszystkim obciążająca psychicznie.Bardzo się staramy, robimy wszystko, co w naszej mocy, dla naszych córeczek i wierzymy, że doprowadzimy je tak daleko, jak to możliwe, i że pewnego dnia postawimy je na nogi, nauczymy je komunikacji, zaszczepimy w nich właściwe wartości i zintegrujemy ze społeczeństwem. Nigdy nie przestaniemy walczyć. Będziemy bardzo wdzięczni za każdą pomoc. Chcielibyśmy przeznaczyć te środki na zakup specjalnych fotelików samochodowych, wózków dla dzieci, które nie chodzą ani nie siedzą, oraz urządzeń pozycjonujących. Potrzebujemy funduszy na asystenta osobistego, na opłacenie konsultacji ze specjalistami, pomocy rehabilitacyjnych lub stymulujących oraz specjalnego żywienia. Dziękujemy za pomoc.
Mama i tata trojaczków Hany i Víta












































