Jańskie Łaźnie niegdyś przecinały dziesiątki dróg i ścieżek, po których przechadzały się damy w sukniach i kapeluszach, szarmanccy mężczyźni zapraszali je na kawę, a kapela uzdrowiskowa grała im codziennie. Wiele dróg i domów zniknęło, ale niepowtarzalny klimat uzdrowiska, podkreślony górskim krajobrazem, pozostał.
Dziś na kolumnadzie, która jest dumą każdego uzdrowiska, grają orkiestry. Secesyjny budynek zastąpił wcześniejszą, ozdobną, całkowicie drewnianą kolumnadę i został wzniesiony w 1904 roku przez trutnovskiego budowniczego Jana Blažka według projektu wiedeńskiego architekta Petera Paula Brango. A czymże byłoby uzdrowisko bez źródła? Źródła termalne Janská Lázeň wypływają bezpośrednio pod budynkiem Domu Zdrojowego, gdzie woda jest pobierana z głębokości 50 metrów. Studnie, które dostarczają ją z głębokości 700-1400 metrów, nazywane są Janským i Černým pramenem.
Jedyne uzdrowisko po czeskiej stronie Karkonoszy znajduje się u podnóża Czarnej Góry, na wysokości ponad 600 metrów n.p.m., w strefie czystego klimatu podgórskiego, z trasami leczniczymi, które w wielu miejscach sięgają aż do pasma górskiego. Nic dziwnego, że lokalny klimat w okolicy uzdrowiska działa jako leczniczy element klimatoterapii, która jest wyjątkowo odpowiednia w leczeniu chorób przewlekłych, alergii i chorób układu oddechowego. W połączeniu z termalną wodą mineralną, te naturalne źródła lecznicze stanowią balsam dla ciała i duszy.
Źródło odkrył giermek i prawdopodobnie kąpał się w nim także papież
Według legendy, ciepłe źródło lecznicze w Jańskich Łaźniach zostało odkryte w 1006 roku przez Jana z Chockova, giermka rycerza Albrechta z Trautenbergu. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że źródło odnaleźli w drugiej połowie XV wieku poszukiwacze rud i metali szlachetnych. O ich obecności świadczy również wzmianka w kronice Šimona Hüttela o kuźni żelaza zbudowanej w pobliżu źródła, która spłonęła w 1485 roku.
I całkiem możliwe, że legat papieski Eneasz Sylwiusz Bartłomiej Piccolomini, późniejszy papież Pius II, kąpał się w Janskiej Studánce, która rzekomo poświęciła lecznicze źródło. W tym czasie tereny należące do majątku Vlčice należały do rodu Zilvarów z Pilníkova. Mieli oni prymitywny zakład zdrojowy założony przy źródle i młyn zbudowany na miejscu spalonego młyna.
Schwarzenbergowie rozsławili uzdrowisko
W 1675 roku Jan Adolf Schwarzenberg kupił majątek Vlčice. Schwarzenbergowie byli jego właścicielami przez kolejne 112 lat. Książę Jan Adolf, oświecona i twórcza osobowość rodu, starał się zasiedlić wyludnione tereny zdolnymi rolnikami po trudach wojny trzydziestoletniej. Szczególną uwagę poświęcił Svatojanské Teplice – późniejszemu Johannisbad – ponieważ widział obiecującą przyszłość w uzdrowisku. Zbudował tu dwadzieścia nowych domów, karczmę i dom zdrojowy. Miejscowe kuracje lecznicze zyskały sławę za czasów Schwarzenbergów, a uzdrowisko nadal się rozwijało. Z tego czasu zachowała się najstarsza zachowana relacja medyczna o Janskich Łaźniach, której autorem był fizyk prowincjonalny marchii morawskiej.
W tegorocznych obchodach rocznicy odkrycia źródła leczniczego wziął udział również książę Karel Schwarzenberg, który posadził pamiątkowe drzewo w nowo powstałym parku zdrojowym.
Cuda lokalnej wody
Stare publikacje podają, że w okolicach Janskich Łaźni wypływa aż 30 źródeł, z których większość niestety zanikła z powodu suszy lub prac budowlanych. Najsłynniejsze źródła, Janský i Černý, są gromadzone na potrzeby uzdrowiska – wykorzystuje się je w łaźniach i basenach. Tutejsze źródło termalne to prosta woda mineralna o charakterze wodorowęglanowo-wapniowo-sodowym.
Dalszy rozwój przyniosła współczesna analiza źródeł w 1934 roku. Profesor Oskar Baudisch ze Stanów Zjednoczonych odkrył te same właściwości, co woda w Warm Springs w Georgii, gdzie leczył się wówczas prezydent USA Roosevelt. Na podstawie jego rekomendacji, w 1935 roku dr n. med. Viktor Sellner ze Swobody nad Úpou wprowadził tu, jako pierwszy w Europie, leczenie następstw polio.
Szpital Dziecięcy Vesna, cieszący się obecnie renomą, został wybudowany w 1981 roku przez włoską firmę z Mediolanu. Z powodzeniem leczy dzieci poniżej osiemnastego roku życia z chorobami nerwowymi i nerwowo-mięśniowymi, mózgowym porażeniem dziecięcym, chorobami układu mięśniowo-szkieletowego i oddechowego, po urazach i operacjach ortopedycznych, po leczeniu onkologicznym oraz z otyłością dziecięcą. Szpital uzdrowiskowy dla dorosłych, położony w samym centrum uzdrowiska, naprzeciwko secesyjnej kolumnady, jest odwiedzany przez pacjentów po operacjach układu mięśniowo-szkieletowego, po udarach mózgu oraz z innymi chorobami układu nerwowego, nerwowo-mięśniowego i oddechowego.
Hurra dla sanek i nart
Sanie, środek transportu służący do przewożenia i zwożenia drewna lub siana, stały się źródłem rozrywki i dodatkowego dochodu sto dwadzieścia lat temu. Pod koniec XIX wieku na zboczach Czarnej Góry zbudowano tory saneczkowe, na których odbywały się cieszące się dużą popularnością zawody. W 1913 roku uruchomiono kilometrowy wyciąg elektryczny, prowadzący z poczty do Zvonički (dziś górnej stacji wyciągu Idyla). Z czasem sanki wyparły coraz popularniejsze narciarstwo, ale tor saneczkowy z Czarnej Góry jest popularny do dziś. Trasa ta nazywa się Drogą Dzwonów, a nazwa prawdopodobnie pochodzi z czasów, gdy sanki były wyposażone w dzwonki, których dźwięk ostrzegał innych, że jadą tą drogą, a tym samym służył jako ostrzeżenie przed nagłym zderzeniem.
Jeszcze przed masowym rozwojem narciarstwa uprawiano tu cały szereg innych sportów. Korty tenisowe zimą przekształcano w lodowiska, a w samym centrum miasta, na kolumnadzie, rozgrywano zawody w cudzie świata – metanie, poprzedniczce dzisiejszego curlingu olimpijskiego. W 1924 roku, w lesie naprzeciwko kościoła ewangelickiego w Janská Lázeň, zbudowano dużą skocznię narciarską, wówczas największą w Karkonoszach, z punktem krytycznym 40 metrów. Skoki zdobywcy i rekordzisty skoczni, Franza Wende ze Svobody nad Úpou, wielokrotnie przekraczały 50 metrów.
Wielki rozkwit nastąpił w lutym 1925 roku, kiedy w Jańskich Łaźniach odbyły się międzynarodowe zawody narciarskie, uznane następnie przez Międzynarodową Federację Narciarską za drugie Mistrzostwa Świata w Narciarstwie. Głównymi dyscyplinami były biegi narciarskie na różnych dystansach oraz skoki narciarskie. Zawody odwiedziło około 12 tysięcy gości. Jak w nowożytnej historii, organizatorzy zmagali się z okresowymi brakami śniegu, który zwożono z lasu na sankach.
Obecnie po szaleństwach na śniegu lub po prostu spacerze goście mogą zrelaksować się w Aquacenter, gdzie do godzin wieczornych czeka na nich basen rehabilitacyjny oraz jacuzzi (wewnętrzne i zewnętrzne) wypełnione termalną wodą mineralną, ekrany do masażu wodnego, łóżka z bąbelkami i sauny.
Ośrodek narciarski Černá hora w ubiegłym wieku i dziś
Trzy lata później – w 1928 roku – uruchomiono pierwszą w Czechosłowacji kolejkę linową na Czarną Górę. To arcydzieło techniki mierzy 3174 metry i pokonuje różnicę wysokości 644 metrów. Kolejka linowa, prowadząca na Czarną Górę, składa się z dwóch wagoników dla 33 osób i przewoziła do 120 osób na godzinę z peronu w centrum Jańskich Łaźni, a bilet kosztował zaledwie 25 CZK.
Peron kolejki linowej nadal można znaleźć w mieście, z tą różnicą, że kabiny kolejki zostały zastąpione ośmioosobowymi, których nie ma nigdzie indziej w Czechach. SkiResort Černá hora – Pec, z 41 kilometrami tras narciarskich, jest dziś największym ośrodkiem narciarskim w Czechach.
Jazda na rowerze, piesze wędrówki i spacery po koronach drzew
Oprócz raju narciarskiego, w okolicy znajduje się wiele miejsc wartych odwiedzenia pieszo, rowerem lub samochodem. Z Jańskich Łaźni wychodzą niezliczone szlaki piesze i rowerowe o różnym stopniu trudności i długości. W 2017 roku można spacerować po odrestaurowanych, starych szlakach uzdrowiskowych, a latem ukończona zostanie Karkonoska Ścieżka w Koronach Drzew. Pozioma część ścieżki będzie prowadzić na wysokość 23 metrów nad poziomem terenu. Po 410 metrach trasa schodzi do podziemnej jaskini o średnicy trzynastu metrów, gdzie zwiedzający będą mogli przejść przez podziemną wystawę z modelami 3D i poznać mikroświat gleby, od korzeni po najmniejsze zwierzęta. Z betonowej jaskini ścieżka poprowadzi do 45-metrowej wieży. Z wysokością i długością 1300 metrów, ścieżka będzie jedną z najdłuższych w Europie.
W samym centrum uzdrowiskowym od wiosny do jesieni czeka na Państwa wiele możliwości zabawy na świeżym powietrzu – zarówno tych pełnych adrenaliny, jak i tych spokojniejszych. Rodziny z dziećmi z pewnością docenią Farmapark Muchomůrka z żywymi zwierzętami oraz Leśny Park Linowy, w którym znajduje się również specjalna strefa dla małych dzieci do 140 cm wzrostu. Po okolicy można przejechać się kolejką miejską.











































